1/13/2015

Winter time!

Co ma wspólnego pianka do golenia, soda oczyszczona i lekcje angielskiego? Wspomniane dwa składniki wymieszałam i powstał... śnieg! Dzieciaki oczarowane:)


Śnieg już mamy, pora na bałwana. Jako, że chyba kiepsko dobrałam proporcje, śnieg był dość kruchy. Bałwana ulepiliśmy, ale dodanie mu przygotowanych z pianki oczu, nosa i ust było zbyt ryzykowne.


Bałwanowi zrobiło się zimno, więc trzeba było go w coś ubrać. Korzystaliśmy z Laundry Game - dzieci losowały ubrania i mówiły czy są odpowiednie dla bałwana.


Powtórzyliśmy też nazwy kolorów i liczebniki od 1-10. Na kapeluszu bałwana wpisywałam albo nazwę koloru albo liczebnik - dzieci układały guziczki.



Bałwan i kapelusze do pobrania TU (KLIK!).

Jako przerywnik, krótka gra na koncentrację. Zainspirowała mnie pani Ania na www.zamiastkserowki.blogspot.com. Bogaterką jej gry była mucha, u mnie natomiast śnieżynka. Dzielimy kartę 3x3. Śnieżynka jest w środku. Najpierw dzieci miały przed sobą karty i przesuwały śnieżynkę zgodnie z instrukcjami, czyli right, left, up, down. Kiedy śnieżynka wypadała z kwadratów, musiały głośno krzyknąć OUT! (Dokładny opis zabawy znajduje się TU). W kolejnym etapie, znów przekazywałam instrukcje, ale tym razem dzieci nie poruszały śnieżynką, a jedynie "w głowie" śledziły jej trasę. Zapanowało mega skupienie i cisza jak makiem zasiał.


Śnieżynki i karty do wykonania zadań do pobrania TU (KLIK!)


Nie mogło oczywiście zabraknąć Super Simple Songs :) 
Dla maluchów było Little Snowflake, później kładliśmy spadające płatki śniegu w różnych miejscach sali, np snowflake is falling on the desk, chair, carpet, your head itd.


Nieco starsi uczyli się Jingle Bells.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz